was successfully added to your cart.

W XIV, XVI wiek, to był przełomowy okresem dla rozwoju Europy, a początkiem stagnacji RP. * Jak niektórzy z historii pamiętają  stwierdzenie „Polska Spichlerzem Europy” – które w rzeczywistości okazuje się o tyle prawdziwe bo faktycznie sporo zboża wędrowało na zachód, to drugą monetą tych transakcji była wątpliwa efektywność i trend.

Początki kapitalizmu

Wtedy to zaczynały się początki kapitalizmu. Na zachodzie formował się kapitalistyczny rdzeń – który pozostał do dzisiaj. Na obrzeżne państwa nabierały peryferyjnego charakteru – co także możemy zaobserwować do dzisiaj. Działo się to z różnych przyczyn: Takie państwa jak Francja, Włochy, Holandia – już w tedy na większą skalę korzystało z instrumentów finansowych – takich jak kredyty. Powoli zaczynały się też przymiarki do kolonizacji.

Jednak możliwość kredytowania – sprawiła, że kupiec holenderski – mógł wykupić całe zborze, które „wyprodukował” Polski szlachcic. Dzięki temu zyskiwał przynajmniej dwie rzeczy: mógł te zborze kupić  taniej. Druga rzecz – która była w tych czasach bardzo ważna: zabezpieczał się przez zmianą tych cen.

Historia kołem się toczy

Przedstawiam Ci tą historię, bo  chce zwrócić uwagę na fakt – że niewielki wybór lub stagnacja w firmie – może wynikać z braku świadomości finansowej. Współczesna ekonomia narzuca zasady dla rynku. Wielu właścicieli firm – swoją wiedzę ekonomiczną czerpią jeszcze z poziomu XV wiecznej wiedzy szlachcica polskiego:) Dla niego skutki były takie, że przez setki lat – nie miał świadomości tego, że na swoich handlowych transakcjach tracił. I zamiast skorzystać z instrumentów finansowych – opierał się na wyzysku chłopa.

To co można zrobić – to korzystać z wiedzy doświadczonych przedsiębiorców i doradców finansowych. Rynek pod tym względem jest naprawdę skomplikowany, z drugiej strony daje bardzo dużo możliwości nawet osobom, które dopiero co założyły działalność.

 

 

 

 

 

* Korzystałem z wiedzy historycznej z książki „Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą. Autor: Jan Sowa. Rok wydania: 2011
Artykuł powstał z pomocą Roberty Zięby, który jest konsultantem i analitykiem finansowym. 

zdjęcie: Gerard Mengerink